króliki hodowlane na sprzedaż

Baza znalezionych fraz

JungleRecords Poleca.

Temat: Duma zatwierdzila skazke o Koniku Garbusku.
Duma zatwierdzila skazke o Koniku Garbusku.
Innymi slowy, uchwalila budzet na 2009 - 2011.

50% dochodow budzetu FR ma pochodzic ze sprzedazy ropy i gazu i nie ma wtym nic nowego.
Ciekawie zaczyna sie robic, gdy zestawimy ambitne plany Dumy
z zyjacymi w bardziej realnym swiecie koncernami naftowymi.

I tak Duma przyjela jako podstawe budzetu cene ropy 95$ za barylke.
W tym samym czasie koncerny wydobywcze przygotowuja plany budzetowe zakladajac cene 40 - 50$ za barell.

To juz nie tyle Konik GarbusekJerszowa, co raczej hodowla krolikow Lejzorka Rojtszwanca.

Za rodinu, za Putina - w wirtualna gospodarke - SZAGOM MARSZ !

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,86704769,86704769,Duma_zatwierdzila_skazke_o_Koniku_Garbusku_.html



Temat: Dzisiejki 288 - jeszcze karnawalowe
Pochmurny piatkowy ranek
Kakadu dra sie jak oszalale, golabki gruchaja, podczas gdy ja siedze
i mecze klawiature i zagladam jednym okiem na forum podziwiajac
energie Fed w obronie braci mniejszych. Nasze RSPCA (odpowiednik
polskiego TOZ) probuje zabronic sprzedazy zwierzat w sklepach oraz
podworkowych hodowli. Ilosc zwierzat kupionych dla zaspokojenia
kaprysu dziecka w czasie wizyty w centrum sklepowym i pozniej
porzuconych (najczesciej w czasie wakacji) jest duzym problemem.
RSPCA uwaza, ze hodowac zwierzeta powinni tylko licencjonowani
hodowcy i kupowac powinno sie tylko od nich albo ze schroniska dla
zwierzat, z czym ja sie calkowicie zgadzam. Traktowanie zwierzakow
jako towaru dostepnego w sklepie jest dla mnie odstreczajacym
brakiem szacunku dla zycie.
Na zwierzaki trzeba miec miejsce i czas. Moje nie narzekaja -
kroliki sa niemozebnie rozpuszczone a kurki odwdzieczyly sie jajkami:
fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/DrwL9NdgyRQGZDNhyB.jpg">URL

Oddalam sie w czeluscie mojego laptopa, lypiac na szare chmury -
podobno po poludniu ma sie przejasnic. Byle w weekend nie lalo, bo
mam gwaltowna potrzebe kopania w ogrodzie!
Pozdrawiam

PS, Fed, zwedzilam Twoje powiedzenie do sygnaturki, bardzo mi pasuje
ideologicznie.
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre hereux, vivons cache: By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12248,91336475,91336475,Dzisiejki_288_jeszcze_karnawalowe.html


Temat: Palenie szkodzi...a szczególnie w Jarosławiu
sabbina napisała:

> Dodzwoniłam się do znajomej sędzi !
> Oczywiście sąd nie mógł podjąć takiej decyzji.
> W określonych sytuacjach, sąd może co najwyżej orzez o przepadku jakiegoś
> mienia na rzecz Skarbu Państwa 9brak włąścicieli, spadkobierców, mienie
> pochodzi z przestępstwa itp.) i wtedy zarządzający w imieniu Skarbu Państwa
> powinien rzecz wystawić do sprzedaży na licytacji. Jeśli w określonym
terminie
> nie znajdzie sie nabywca, a koszty przechowywania tej rzeczy są wyższe od jej
> AKTUALNEJ wyceny można podjąć decyzję o jej "naturalizacji".
>
> Taka jest wykładnia mej kumpeli sędziny...
>
> a zatem kolejna dziennikarska kaczka :)))
>
>
Ciebie czasem to nie boli?
Kaczka najlepiej idzie z buraczkami. Niedobrze kiedy kaczkę przypalić. Dym
gryzie oczy, a smak nie należy do przednich. Ciemne mieso jest ciemne
wystarczająco, nie należy ciemnoty podkeślać wykładniami. Sędzi polecam indyka.
Mieso białe smaczne. Ewentualnie królik. Łatwy w hodowli i jedyna wada to te
niepoważne miny...
trudny

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,61,8306711,8306711,Palenie_szkodzi_a_szczegolnie_w_Jaroslawiu.html


Temat: TAK_ZWANY - TY ... ORTODOKSYJNY STUDENCIE
jasne
Biotechnologia to zupełnie co innego niż biologia, bo to jest wykorzystywanie
biologii w celach technicznych(i nie tylko) i to ma jakąś przysżłośc.
Jasne że konkurencja jest duża, bo idzie tam każdy, kto jakoś tam kuł się
bilogii i teraz nie wie coze sobą zrobić. Pamiętaj że zazwyczaj biologii kują
się najgłupsi, bo to zwykła pamięciówa(i nie próbuj mnie przekonywać że jest
inaczej). Kują je osoby które nie są w stanie pojąć matematyki, fizyki czy
chemii.
SGGW się nie rozwija tylko żeruje na kasce, którą ma ze sprzedaży gruntów
otrzymanych w poprzednim ustroju.
A oto kilka słów o pracy
-przemysl-nie wiem jaki
-kosmetyka-pomyliło ci się z chemikami
-stacje krwiodastwa, firmy farmaceut.-znów ci się pomyliło tym razem z medycyną
- zaklady przetworstwa spozywczego-że jako kto?
- banki genów, pracownie mikrobiologii,instytuty medyczne i dośw.-tak,
rzeczywiście to będzie około 30-50 miejsc pracy w skali kraju w ciągu roku
-doradztwo rolnicze-komu ty chcesz doradzać, znajdź mi jednego rolnika który
powie ,,stary, weź mi powiedz ile mam zasiać i jak", więc ja nie wiem komu masz
doradzać
-jednostki zajmujące się ochroną i rekultywacją środowiska-ładnie brzmi ale nic
nie znaczy, może istnieją ze dwa przedsiębiorstwa zatrudniające takich ludzi
-ośrodki hodowli roślin i zwierząt-no tak możesz już zacząć hodować króliki,
ale czy potrzebna jest do tego nauka?
-redakcje czasopism naukowych i popularno-naukowych, redakcje radiowe i
telewizyjne- no tak od groma jest takiej prasy

Więc nie mów mi że praca jest. To co przepisałeś z jakiejś strony to ładnie
brzmi, ale oznacza ni mniej ni więcej jak bezrobocie. Jak mi nie wierzysz to
podaj mi 10 firm, które zatrudniają takich biologów jak ty.

Kucia jest więcej, a po polonistyce przynajmniej wiesz dlaczego mówisz tak a
nie inaczej. Prace i tu i tu masz jedną-szkoła.

I nie napisałem że jest tylko jeden wydział,a że wydziałów jest od groma
itakich jak ty będzie kilkadziesiąt tysięcy rocznie, co jest za dużą iloscią.

A to że ludzie nie widzą przyszłości w biotechnologii, wcale nie sparwia że tej
przyszłości nie ma.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,245,14147793,14147793,TAK_ZWANY_TY_ORTODOKSYJNY_STUDENCIE.html


Temat: Wynajme brzuch na 9 miesiecy
Karolano, ale in vitro jest teoretycznie leczeniem, a tu nie ma mowy o leczeniu.
Tu się płaci za usługę, za którą można sobie nawet wystawić umowę kupna-sprzedaży.
Jeśli ktoś ma pieniądze i jest zdesperowany, to nie będzie patrzył na etykę czy
moralność, zapłaci. Powie, że to adopcja ze wskazaniem i tyle. No i po co mu
cała ta szopka preadopcyjna, jak tu taki instant ma?
Karolano, Ty piszesz to ze swojego punktu widzenia, ale nie każdy jest Tobą.
Procedura adopcyjna ma pomóc przygotować przyszłych rodziców do swojej roli.
Niektórzy uparcie starają się ją ominąć, ale czy dla dobra dziecka? Ja jesteś na
Forum Adopcja albo na Bocianie, a pewnie jesteś, to poczytaj sobie niektóre
posty - włos się jeży! Ludzie się zachowują jakby wybierali króliki do hodowli!
I ja się bardzo cieszę, że wtedy OA mówi "nie". Niektórzy są oburzeni, że
procedura trwa AŻ 9 miesięcy, bo to takie okrutne, bo się ich traktuje jak
przestępców jakichś. Tymczasem rodzic musi się do takiej roli przygotować,
absolutnie nie sam, rodzicielstwo zastępcze/adopcyjne to nie to samo co
biologiczne. Jest więcej wyzwań, potrzeba większej odpowiedzialności, więcej
odporności na problemy. Tego nie można kupić za pieniądze. Póki co, w Polsce
wciąż stosunkowo krótko czeka się na adopcję (przeciętnie 1,5 roku, w porównaniu
do np. 3 lat w Austrii) i raczej wciąż dużo osób ma na nią szansę. Nie znam
Twojej sytuacji oczywiście, ale nie wiem czemu piszesz, że masz absolutnie
wyczerpane wszystkie możliwości, bo żeby się kompletnie nie kwalifikować jako
rodzic adopcyjny, to trzeba naprawdę nie spełniać jakichś podstawowych wymagań,
a wtedy może lepiej nie uciekać się do ostateczności.
Nieudana adopcja to tragedia życiowa przynajmniej dla 4 osób.
No i pozostaje jeszcze pytanie jak dziecko przyjmie fakt, że biologiczna matka
urodziła go na zlecenie... Świadomość tego musi być straszna.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,78799610,78799610,Wynajme_brzuch_na_9_miesiecy.html


Temat: bez futra
bez futra
25 listopada jest Dzień bez Futra. Wszystkich, którzy widzą związek pomiędzy
futrem naturalnym a makabryczną rzeczywistością, która poprzedza jego
sprzedaż, zapraszam do wsparcia akcji.

W Polsce co najmniej milion zwierząt rocznie ginie dla futer. Swoje krótkie
życie spędzają na fermach przemysłowych, co doprowadza je do szaleństwa. Są
zabijane metalowym bolcem, który niszczy ich mózg, w komorze gazowej, przez
złamanie karku lub za pomocą elektrody, którą wsadza im się do odbytu. Lisy,
norki, szynszyle, króliki, a na świecie także psy, koty... To naprawdę się
dzieje, czasem bardzo niedaleko nas.

Wystarczy, że zamówicie w Empatii darmowe ulotki i filmy na CD i
rozprowadzicie je w swoim środowisku. Jeśli zrobicie coś więcej - wspaniale.
Na naszych stronach już niedługo znajedzie się lista miast, z któych ludzie
zechcieli zaprotestować przeciwko temu barbarzyństwu. Dopiszcie się,
wypełniając specjalny formularz:
empatia.pl/dbf2005.php
Dodatkowe informacje o Dniu bez Futra:
empatia.pl/str.php?dz=30
Przeczytajcie "Argument etyczny przeciwko hodowli zwierząt dla futer" -
oświadczenie grupy ponad 70 naukowców, etyków, filozofów i teologów z 14
krajów, dotyczący problemu wykorzystywania zwierząt dla futer. Autorem tekstu
jest prof. Andrew Linzey:
empatia.pl/str.php?dz=44&id=255
gzyra
empatia.pl
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,650,31440327,31440327,bez_futra.html


Temat: Gdzie sie kupuje zwierzaki (okolice - Rzym) ?
Moglabym dlugo o tym pisac, bo mamy akurat owczarka niemieckiego i przez pare
lat wyrobilismy sobie opinie nt. sklepow i niektorych hodowli. Co do krolikow
nie wiem nic, moge wypowiadac sie o psach:
NIGDY nie kupowalabym psa w sklepie. Po pierwsze: zdzierstwo; po drugie:
wciskaja tzw. kit, np. ze z rodowodem, albo ze zdrowiutki, a po paru miesiacach
wychodza na jaw "kwiatki" jak np. szczeniaczek nie ma jader lub pojawia sie
dysplazja kosci, ktorej u szczeniakow raczej nie widac, w wiekszosci przypadkow
gwarancje jej braku moze dac pochodzenie psa - musi byc pewne - czyli: kupowac
psy w hodowli, nie w pierwszej lepszej (typu Casa Luca na Via Ostiense, ktora
ma pare spraw o nielegalne praktyki przetrzymywania zwierzat w strasznych
warunkach, sprzedazy psow bedacych tam na przechowaniu przy niewiedzy
wlascicieli i inne; maja oczywiscie tez dobre okazy). Wniosek: jesli zakup ma
byc udany, wczesniej powinnas zebrac informacje nt. gdzie co oferuja i czy sa
na liscie ENCI (Ente Nazionale Cinofilia Italiana).
Przed zakupem psa dla nas, ponad 3 lata temu, maz wydrukowal sobie liste
uznanych przez ENCI hodowli, potem poszedl sam do ENCI w Rzymie, dowiedziec sie
wiecej - teoretycznie nie moga wskazac, gdzie Ty masz sie udac, ale
przycisnieci pytaniem: "gdyby pani sama miala kupowac psa dla siebie, gdzie by
pani poszla?" - kobieta w koncu wymienila kilka hodowli. Maz byl we wszystkich.
W ostatniej z nich, w Riano k/Rzymu, kupil nasza suczke. A potem -
zaprzyjaznilismy sie z wlascicielami i teraz bywamy tam czesto (no raczej on,
bo ja mam mniej czasu). Psy takie sa drogie (zaleznie od "miotu", moze to byc
1000 euro, moze to byc 300), ale jest gwarancja pochodzenia z dobrego zrodla -
czyli rasa czysta, co za tym idzie, mozna w jakiejs czesci juz przy szczeniaku
okreslic, jaki moze miec z grubsza charakter, no i niektorych chorob nie
powinien nigdy zlapac (na wszystkie nikt gwarancji nie da, ale na niektore tak)
oraz nie powinien tez miec dysplazji. Ponadto pozniej taka hodowla moze stac
sie punktem odniesienia w razie jakichs pytan czy problemow, u nas tak bylo -
co sobota w "naszej" hodowli jest dzien otwarty, przyjezdza kto chce, z psem
lub bez, niektore osoby dobrze sie znaja, inne nie...
Jesli chcesz mniej zaplacic, to i tak odradzam (nieznane) sklepy lub (tym
bardziej anonimowe) ogloszenia - juz lepiej wziac pieska z miejskiego
schroniska - przynajmniej powinni tam powiedziec Ci o nim prawde, czy na cos
chorowal, skad sie wzial itd.
Oczywiscie, jesli znasz sie na psach, to te rzeczy pewnie wiesz.
Moze ktos sie wypowie o krolikach (a propos nasi sasiedzi maja parke, juz ponad
rok, ale nic o nich nie wiem).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10307,11258740,11258740,Gdzie_sie_kupuje_zwierzaki_okolice_Rzym_.html


Temat: Dieta-Konkretne produkty spożywcze [dla amatorów]
Wiejskie jedzenie - uwaga
Ja się wychowałem na wsi, to mam pewną wiedzę - więc się podzielę.
Kiedyś jedzenie ze wsi od rolników było zdrowe - z czasów jak byłem mały. Sama
natura. Zwierzęta hodowane naturalnie, karmione naturalnymi produktami.
Teraz liczy się tylko kasa, może ciężko w to uwierzyć ale dzisiaj rolnicy
prowadzą dwa rodzaje chodowli zwierząt, owoców, warzyw.
Np. zwierzęta hodowane dla siebie, na własne potrzeby hoduje sie naturalnie -
np. swinie karmione jablkami, mlekiem krowim(takim naturalnym jakiego nie
doswiadczacie w miescie nigdy), itp. Czy kury.

Drugi rodzaj hodowli to na handel do miasta: karmione zwierzęta najnowsymi
wymyslami przemyslu, po ktorych zwierzeta rosna bardzo szybko, sa grube i
generalnie nie nadaja sie do jedzenia. Sami nigdy by czegos takiego do ust nie
włozyli, bo to szkodliwe. Jeden sie dla przykladu dziwil, ze jak karmi tymi
sztucznymi specyfikami swinie, to zachowuja sie jak po narkotykach i mu padaja
do snu zaraz.

Owoce do soczku i do sprzedania w miescie - tony, doslownie tony opryskow
codziennie - jabluszka w miescie sa takie duze i ladne
natomiast takie naturalne jakie sie je na wsi sa male i sparszale.

To jeszcze nic. Kiedys kazdy rolnik mial krowy, swinie, kory, gesi, kroliki,
itp. Teraz tworza sie kombinaty takie przemyslowe. W moim rejonie skad pochodze
powstaly wielkie plantacje papryki. Generalnie polskie zaglebie papryki.
Generalnie zalezy im na szybkiej produkcji czerwonej papryki, ja nie wiem jak
to sie odbywa, ale chodzi o to ze dodaje sie barwniki jakies, wstrzykuje jakos
czy cos takiego - kazdy to robi. Dla siebie maja osobne male plantacyjki - bo
tamta papryka jest szkodliwa, no sami widza co z nia robia, wiec baliby sie ja
wlozyc do ust. Jesli juz kupujecie papryke to bezpieczniej zielona.
Wszystko wiec co jest sprzedawane w miescie jest naszprycowane.
Moi rodzice akurat sa niewinni, bo oni hoduja kwiaty na sprzedaz.
Ale zaczynaja hodowac jedzenie na wlasne potrzeby, wiec mam naturlana papryke.
Mam nadzieje ze zaczna hodowac tez zwierzeta.
A rolnicy, sami na siebie bat zrobili, bo skoro sie specjalizuja, i hoduja np.
tylko papryke to takie kurczaki musza juz kupowac w sklepach - czyli kupuja
nafaszerowane jakimis antybiotykami.

Wiele jest takich przykladow, kielbasy zrobione ze swini naturalnej i sztucznej
zupelnie inaczej smakuja, mimo ze robione tak samo. A jak dodac do tego jeszcze
sposob tworzenia pozniej wedlin w masarniach to wychodzi juz trucizna.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30155,84972251,84972251,Dieta_Konkretne_produkty_spozywcze_dla_amatorow_.html